Pierwszy tester studia najpierw mówił, że to bez sensu i tego się nie sprzeda. Potem, że jednak bardzo fajne, tylko nie wiadomo, czy się sprzeda. Potem wymyślił własną grę. A kiedy zrozumiał, że do rangi nie wystarczą punkty, dopisał opisy i od razu wskoczył na dewelopera.
To wydanie jest w przygotowaniu
Tu jest jego zapowiedź. Gdy będzie następne w kolejce, czytelnicy z kontem przeczytają je przed premierą.